Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 253 637 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Babka debeściara. Kirara.

środa, 15 lipca 2009 14:35

Tak mi się przypomniało pewne zdarzenie. Ok dwa tygodnie temu w weekend odpoczywałam sobie w Stutthofie (Sztutowo mam na myśli) na wypoczynku w leśnym domku letniskowym. W domku obok wypoczywała sobie ciotka z familią w tym i babcia moja. Cóż, babcia jak babcia, aktualnie jest w takim stanie, że prawie nic nie może sama zrobić. Ale nie o tym chciałam. Ciotka z familią posadziła babkę na zewnątrz, na słonku. Oczywiście razem z jej radyjkiem. Tak, tak... Już pewnie się domyślacie o co mi chodzi - babka słuchała sobie, jakże zacnego, Radia M. i puszczanych w nim mszy przez pół dnia. A, że babka trochę przygłucha jest... to... słuchać tego musieli również wszyscy ci, którzy obok przychodzili. Słabe dźwięki dolatywały również do innych domków, ale dało się je zagłuszyć czymś innym.

XD

Babcia zadała mi jeszcze pytanie - czy należę do jakiejś wspólnoty neokatechumenalnej. I tu musiały zapracować moje nerwy, które trenuję na stalowe, by nie parsknąć śmiechem. Wiara wiarą, ale po co od razu wpadać w fanatyzm?

Dobra, koniec tej relacji, bo mi znowu wyskakuje pulsująca żyłka na skroni.


Teraz o... Właśnie. Miałam zdać relację z wizyty w schronisku. Gracja okazała się nie być Kirarą, choć jest do niej bardzo podobna. Też czarna, z podobnymi łatkami na brzuszku, ale nieco większych rozmiarów. Ma też zielone oczy w odróżnieniu od Kiry, jest odrobinę większa, łepek w nieco innych proporcjach, no i jest bardzo towarzyska i przytulna. Kira była towarzyska, ale nie przytulna. Oczywiście miała swoje napady przymilactwa, ale to należało do rzadkości. No cóż...


Pozdrawiam,

Nymph, Głębinowa Smoczyca


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Happy Birthday Elwood!!

poniedziałek, 19 stycznia 2009 17:28

Dziś Elwoodek na urodzinki. Muszę je sobie w kalendarzu zapisać. Hehe... Jakby ktoś chciał dać mu spóźniony prezent, to on szczeka, że chce i mam robić za doręczyciela-kuriera. Super po prostu. Szkoda tylko, że mi za to zapłaci warczeniem tak samo jak mnie dzisiaj powitał. No cóż... Jaki pan, taki pies.


Na obrazku Elwood w śniegu.



Ludzie z perspektywy:

Smoczycy - są dziwni,

Bąkojadka - są nienormalni,

łOwcy - są ciekawi,

Wampirzycy - są fascynujący.

 


Pozdrawiam,

Nymph, Głębinowa Smoczyca

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Pierwszy dzień świąt. Nymph nie w sosie…

czwartek, 25 grudnia 2008 13:44
Tak programowo wypada, bym złożyła wszystkim, którzy tu zaglądają, Wesołych Świąt, więc życzę: Merry Christmas and happy New Year, wszystkiego najlepszego itd. Mam nadzieję, że Święta mijają Wam spokojnie, wesoło, a Mikołaj prezentów dużo przepchnął przez komin i się nie pogniotły.


Obrazek ściągnięty ze strony: http://dimant.deviantart.com

No i po Wigilii. Jakoś mineła, choć do 14.00 byłam w pracy, a po powrocie do domu harówka. Potem się trochę uspokoiło, podzieliliśmy się opłatkiem, zjedliśmy kolację, rozpakowaliśmy prezenty i było ok. Na Pasterkę prawie się spóźniliśmy. Gdyby nie ja, to byśmy nie poszli, bo jako jedyna nie spałam do tej dwunastej. Podczas pasterki czułam tak nieodpartą chęć ziewania, że nie mogłam się powstrzymać. Mogę próbować się tłumaczyć, że na nogach byłam od 6.00 rano bez odrobiny snu. Ale jakoś ją wystałam, bo oczywiście nie było gdzie usiąść. Ale dzięki temu tłumowi ludzi nie było mi aż tak zastraszająco zimno jak podczas normalnych mszy. Przymarzły mi tylko trochę stopy.

Dzisiaj rano miałam wielki problem ze wstaniem. Jakoś udało mi się sturlać z wyrka ok. 10.00, wyprać się i zejść na dół. Mama przygotowywała sniadanie, więc wpadłam na genialny pomysł, że się trochę przydam i pokroję ciasto. Więc poszłam do oranżerii, gdzie odłożyłam jedno ciacho, bo tam chłodno jest. Patrzę... A tam Elwood z entuzjazmem wylizuje blachę z moim ciastem!! Myślałam, że ubiję DEBILA. I, qrwa, nie będę się powstrzymywać. Choć skończyło się tylko wrzaskach i krzykach, bał się mnie przez następne pół dnia jak ognia. I boi się nadal. I niech się boi, bo pamiętać to będę długo.

Moje ciaaastoooo... Tyle się przy nim napracowałam. Przepis, który niedawno dostałam i ciacha jeszcze nigdy nie próbowałam. I tak bardzo chciałam spróbować... Buuu... Chlip, chlip... A Elwood się jeszcze tak bezczelnie oblizywał.

Jedyne czego się teraz obawiam, to to, że teraz wylezie ta moja smocza natura i będę szukała zemsty, która właściwie będzie bezcelowa. Przyniesie jedynie mi satysfakcję z jej dokonania, a na drugą stronę nie osiągnie zamierzonego celu. Bo pies to pies. Nie potrafi łączyć ze sobą faktów., czyli nie skojarzy, że to ma być kara, zemsta za zeżarte ciasto. Jedynie pogorszy moje stosunki z tą wielką, czarną, kudłatą (bo nieostrzyżoną) paskudą.


I w ogóle źle się czuję po tych zdarzeniach.

Pozdrawiam,
Nymph, Głębinowa Smoczyca.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

piątek, 23 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  50 231  

Karty zapisane i nie

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

O moim bloogu

O tym, co z prędkością światła przemierza autostrady moich szarych komórek.

Statystyki

Odwiedziny: 50231

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl