Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 268 060 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Pełna entuzjazmu

sobota, 03 października 2009 21:08


Smoczyca  od jakiegoś miesiąca chodzi jak nakręcona. Punktem przełomowym (momentem, w którym się nakręciła) był dzień, w którym  zapisała się na wykłady „do wyboru". Emocje skumulowały się w niej jeszcze bardziej, gdy dowiedziała się, że ma sesję poprawkową do przodu... No i ten dzisiejszy pierwszy zjazd w tym semestrze. Chciałaby już mieć teraz wszystko. Teraz, już, natychmiast. Podręczniki, materiały, w których mogłaby się zakopać.  Już od dawna nie była tak na coś napalona. Jestem ciekawa jak długo to potrwa. Oby aż do samej sesji starczyło jej tej energii. I nawet teraz, gdy powoli zbliża się pora, by wskoczyć do wyra, ona najchętniej by siedziała, no, może wolałaby leżeć, bo tyłek ją boli od siedzenia na twardych, niewygodnych univerkowych krzesłach, i zaczytywać się najnowszym nabytkiem.  Niaaach...


Pozdrawiam,

Nymph, Głębinowa Smoczyca


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Ostatni egzamin w sesji podstawowej. "Wycieczka".

niedziela, 28 czerwca 2009 0:21

Minuta do północy, ale Nymph pisze notkę na bloga, bo ma ku temu właściwy humor. Co z tego, ze niezupełnie jest trzeźwa, a Kasandra leżąc jej na kolanach wbija swe ząbki w jej rękę i spycha klawiaturę na podłogę? Heh...

Egzamin miała Nymph dziś na godzinę 13.30. 20 pytań (15 testowych i 5 otwartych) i 15 minut na to. Smoczyca dziękuje za taki egzamin. Nie zdążyła zrobić tych otwartych pytań. Tak więc jeżeli minimum 11 odpowiedzi będzie poprawnych, to egzamin zdany. Jeżeli tylko 10, to nie. Trudno.

By się odstresować Nymph zabrała Owcę na zwiedzanie gdańskich supermarketów. Pół dnia spędziły w Ikei, a gdy przy kasie ustaliły, że 'zaraz dochodzi ósma' obie były bardzo zdziwione. Ach, zapomniałabym, w międzyczasie zdążyły wpaść do przydrożnego 'baru' (kfc) i wszamać kuraka. Nymph była niezadowolona z braku sztućców w tymże 'barze'. Z kolei Owca była zdziwiona zdziwieniem smoczycy. Tak czy owak, Nymph zmuszona była zanurzyć pazury w mięsku.

Obie istoty miały małe, autkowe przygody, bo Nymph po raz pierwszy poruszała się tamtędy jako pełnoprawny uczestnik ruchu (czyli kierowiec pojazdu). Oprócz tego, że kilka razy przegapiła właściwe zjazdy, to jakiś nietolerancyjny cham i prostak ją obtrąbił. Bo przecież, to on musiał wjechać pierwszy, a smoczyca niech sobie stoi na środku i zatrzymuje ruch. A przecież widział ją z daleka, spokojnie mógł przyhamować, ale nie, wolał przyspieszyć. Ale co tam się rozwodzić nad takimi. Trza ich omijać z daleka. Tak jej dopomóż Bóg.

Wracając do przyjemniejszych rzeczy, Nymph przywiozła do domu korali dwa sznurki, tajemniczych pudełek dwie sztuki, zieloną filiżanę ze spodkiem i fikuśną szklankę oraz płyt gromadkę, w które zaopatrzyła się w sklepie, o którym zapomniała napisać. Ale to akurat mało istotne jest.


Nymph pozdrawia z głupim uśmiechem na pysku.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

No i po weekendzie...

niedziela, 15 marca 2009 20:50

Achhh... Wróciłam do domku. Wszędzie dobrze, ale na swoich śmieciach jest chyba najlepiej. Choociaż uniwerek ostatnio stał się dla mnie całym moim światem. No, prawie, bo jeszcze mam swój domek i nieskończony obraz na ścianie. Praca, przynajmniej ta obecna, należy do sfery dalszoplanowej mimo, iż zajmuje mi najwięcej czasu.


Sobotą spędziłam prawie całą na wykładach. Tyłek mnie bolał niemiłosiernie. Mogli zrobić jakieś wygodniejsze siedzenia na tym audytorium (tak jak na auli), a nie się siedzi na dechach od 8.00 do 18.00. I zgubiłam gdzieś wątek. No za cholerę nie mogę sobie przypomnieć co chciałam napisać, a o tylu rzeczach chciałam napisać. Heh... Skleroza nie boli. Ale za to mogę się pochwalić zaliczonym kolokwium z PA. Łatwe byyyło, dziwiłam się jak niektórzy mogli tego nie zdać? Przecież ten temat była wałkowany od deski do deski na PKonst. w poprzednim semestrze, trochę było wałkowane na pierwszym wykładzie z PK, no i w tą sobotę na wykładzie z PA. W dodatku był to test jednokrotnego wyboru. Eeee... Lepiej zostawię temat szkoły. Przynajmniej na razie.


Owcy muszę pogratulować szczęścia. Aż czuję się trochę zazdrosna. Za niedługi czas pewnie i Wampirzyca zostanie przez los uszczęśliwiona i tylko zostanie Nymph ze szczęściem-tylko-w-błahych-sprawach. A wtedy zamknę się w sobie i będę syczeć na wszystko i wszystkich. Założę hodowlę kotów, psów i rybek, i będę żyła we własnym smoczym świecie. Aaarrggghhhh... Wyrzucić!! Wyrzucić te wszystkie myśli z głowy!! Arrggghhhhh... Bo jeszcze w depresję wpadnę, a przecież studia trzeba dociągnąć do końca. Popijam herbatkę cynamonową na poprawę humoru. A może raczej na osłodę? Ot, taka mała przyjemność.

 

Obrazek ściągnięty ze strony: http://thrumyeye.deviantart.com/


Jak zobaczyłam tego śnieżnego liska to myślałam, że rozpuszczę się jak kostka masła pozostawiona na słońcu. Fantastyczne stworzenie. Mruuu... Aż nie mogłam się powstrzymać przed wstawieniem go tutaj.



Pozdrawiam,
Nymph, Głębinowa Smoczyca

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

poniedziałek, 25 września 2017

Licznik odwiedzin:  51 010  

Karty zapisane i nie

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

O moim bloogu

O tym, co z prędkością światła przemierza autostrady moich szarych komórek.

Statystyki

Odwiedziny: 51010

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl