Bloog Wirtualna Polska
Są 1 268 062 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Kiraro wróć!! Fałszywa troska.

wtorek, 28 kwietnia 2009 9:15

Moja kota zaginęła. Nie ma jej już dobę i zaczyna mnie to martwić. Już szukaliśmy, Kirara się nie znalazła ani żywa ani martwa. Potrafi polować, więc nadal jest nadzieja, że sobie poradzi i wróci, bo wątpię, by ktoś ją złapał. Nawet jeśli próbował, to musiał się nieźle namęczyć, bo przed ludźmi, psami i samochodami ucieka. Więc chyba niemożliwym jest, by ktoś ją złapał dla jej ślicznego, czarnego futerka, prawda?



Arrrghhh... Ale mnie wkurza ta fałszywa ludzka troska! Oni to już chyba naprawdę nie mają co robić tylko się troszczyć o zdrowie obcej istoty. A zresztą, to co ich to obchodzi?! Jak będę chciała, to będę siedziała w przeciągach tak długo, jak będzie mi się podobało. Ale oni nie! Każdy z osobna musi ponarzekać jaki u mnie przeciąg! I właściwie wychodzi na to, że lepiej jakbym się udusiła w tym małym pomieszczeniu - to już mają gdzieś, byleby przeciągów nie było. Wnerw.


Zbliża się długi weekend. Muszę się zaopatrzyć w procenty i ewentualny słodki prowiant. Procenty, procenty... Od ubiegłego weekendu stałam się wielką fanką australijskiego wina. Wcześniej jakoś nie zwróciłam na nie szczególnej uwagi, wydawało mi się, że jest ok. Ale tak w ubiegłą sobotkę wydoiłam pół butelki od Dżejkoba iiii... tak mi posmakowało... Mrruu... Wcale nie poczułam, że jest wytrawne. Nie jest ciężkie ani kwaśne.

W zasadzie to chciałam spróbować jeszcze jednego, bo mi nie zostawili nawet kropelki spróbowanie. Udało mi się tylko zakosić pustą butelkę, żebym później wiedziała czego szukać. Hmmm... Ze smoczycy powoli robi się wino-smakosz. Och... Ach...

 

Spacerowałam sobie w czasie przerwy do banku i w drodze powrotnej zaszłam do jakiegoś sklepu, bo zejrzałam tam brystol ładnie ułożony na stojaczku. Biorę go do ręki i myślałam, że się załamię. Oczekiwałam zupełnie czegoś innego po tak przechowywanych arkuszach papieru. Zrezygnowana wyszłam i poczłapałam z powrotem. Skąd moje takie nagłe zainteresowanie papierem dużego formatu? No cóż, moja mamuśka zażyczyła sobie jakiś obrazek na ścianę przy schodach. A będąc przy obrazkach... Albo nie, na razie nic pisać nie będę. Jak skończę, to się pochwalę.



Pozdrawiam,

Nymph, Głębinowa Smoczyca

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Łatki. Marzenia. Galerie.

piątek, 24 kwietnia 2009 13:45

Tak mnie zastanawia dlaczego ludzie muszą wszystkiemu przypiąć łatkę? Dlaczego wszystko musi być nazwane, określone? Wiem, że nazwa ułatwia komunikację, ale są rzeczy, którym nadana przez ludzi nazwa wcale nie pasuje. Przykład? Owszem jest, ale akurat nie powołam się na oklepany temat miłości, o którym zapewne większość by pomyślała. Kilka dni temu tłumaczyłam pewnej babci dlaczego potwierdzenie wpływu dokumentu do jakiegoś biura powinno być opatrzone pieczątką i podpisem. Nie ważne jest to, że babcia nie przyjęła tego do swojej świadomości, choć tłumaczyłam jak krowie na rowie, co, jak i dlaczego. Zainteresowało ją to, gdzie jest ten mój podpis. Gdy go w końcu znalazła westchnęła i powiedziała: Ach, to jest to „d" co pani tu maznęła. A nad moją głową pojawił się wielki, choć niewidzialny znak zapytania. Jak ona się tam doszukała litery D, nie wiem. Fakt, mój podpis nie jest jeszcze do końca wyrobiony i nie jest skomplikowany. Jego genezy można się doszukiwać w innej literze alfabetu, choć staram się, by był jak najmniej podobny.


Heh... Chciałam coś jeszcze na ten temat napisać, ale musiałam sobie przerwę w pisaniu zrobić i zapomniałam.


Ludzie są dziwni i często zapominają czym jest higiena, nie mówiąc już o tym, że nie zdają sobie sprawy, jaki „zapaszek" pozostawiają po sobie papierosy. Jestem nawet w stanie określić kto pali w nadmiernej ilości lub te sprowadzone z Kaliningradu. Gdy ktoś robi i jedno i drugie, bo automatycznie przestaję oddychać, a gdy tylko odejdzie otwieram okno. Ludzie!! Palenie tytoniu powoduje raka i choroby serca!! Ponadto bardziej szkodzicie otoczeniu niż samym sobie. Opamiętajcie się!! Nie dziwię się kobietom, które stawiają swoim palącym facetom ultimatum: fajki albo ja. Ja chyba też takie postawię jeśli mi się taki trafi. O ile w ogóle się trafi. No, nieważne, mam swój zamek, ale wiecznie czekać nie będę jak smoczyca ze Shreka. Kupię sobie psa, przygarnę kota, będę pracować, sama utrzymywać dom i będę szczęśliwą smoczycą sukcesu. Rozmarzyłam się. Ale wracając na ziemię, najpierw muszę pokonać swoje lenistwo.


Obejrzałam znowu masę zakładek na wp.pl i trafiłam na jakieś galerie. Wiecie jak wygląda rasa Flat retriever? Nie? To spójrzcie poniżej. Ot, taki czekoladowy Golduś.

 

Flat retriever

http://ulubiency.wp.pl/gid,11045565,img,11045569,kat,1012383,galeriazdjecie.html?T[page]=8



I jeszcze dwie ciekawe galerie znalazłam:


Specjaliści od połykania (chomiki w tle):

http://ulubiency.wp.pl/gid,11027235,kat,1012383,title,Specjalisci-od-polykania,galeriazdjecie.html


Pierwowzory współczesnych wynalazków:

http://ulubiency.wp.pl/gid,11047284,kat,1012383,title,Po-nich-zgapiamy-wynalazki,galeriazdjecie.html

 

 

Pozdrawiam,

Nymph, Głębinowa Smoczyca

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Problemowo...

czwartek, 23 kwietnia 2009 17:33

Nymph dostała zaproszenie na wesele. Rodzice i dziadkowie dostali osobne, a mnie zapraszają wraz z osobą towarzyszącą. No to chyba muszę sobie poszukać jakiejś osoby towarzyszącej, prawda? No i jakiś osobny prezent zmajstrować?

Właściwie, to z prezent to najmniejszy problem. Tamta część rodziny nie dostała jeszcze niczego takiego o czym myślę. Gorzej będzie ze znalezieniem osoby towarzyszącej, bo co? Wezmę moją Kirarę jako kotę towarzyszącą? Albo Elwooda jako psa towarzyszącego? W zasadzie to Woodek by się cieszył... Żarcie, cola do pochlania i ludzie do pogonienia. Hy... Hy... Hy... (sztuczny uśmiech i drgająca brew) Jak sobie o czymś takim pomyślę, to mnie deprecha dopada. 


Tak więc, Nymph POSZUKUJE osoby towarzyszącej, płci męskiej, z dość mocną głową (by nie musiała ów towarzyszącej później wywlekać na grzbiecie), lubiącą tańczyć przy disco-polo i dobrze odnajdującej się w nieznanym towarzystwie.


Pozdrawiam,

Nymph, Głębinowa Smoczyca


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

poniedziałek, 25 września 2017

Licznik odwiedzin:  51 040  

Karty zapisane i nie

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

O moim bloogu

O tym, co z prędkością światła przemierza autostrady moich szarych komórek.

Statystyki

Odwiedziny: 51040

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl