Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 253 637 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Sen...

sobota, 31 października 2009 20:23

Nymph miała sen. Dziwny sen. Chyba brak jakiegoś smoka, który mógłby być przy jej boku sprawia, że takie głupoty jej się śnią. A może to przez to, że w moim otoczeni pojawiło się trochę świeżych mężatek, ledwo co poślubionych małżonków i narzeczonych? Ale przejdźmy do snu. Otóż śnił jej się jej własny ślub. Smoczyca ślicznie ubrana w śliczną sukienkę (choć jej detali nie pamięta), śliczny makijaż, ślicznie zrobione pazurki i smok jak z bajki. Cudowny, przystojny... No i w ogóle cud, miód i orzeszki. Wszystko byłoby ładnie, pięknie, gdyby nie to, że zaraz po ślubie, jej ślubny zaczął ją ignorować i uganiać się za innymi. Nie krępował się nawet przy niej. Nymph była tym zdruzgotana. A gdy chciała zwrócić na siebie uwagę swojego ślubnego, lub go upomnieć, ten albo ją zbywał, albo mówił, że jest zbyt zaborcza. Oczywiście w bardziej dobitny sposób. A przecież przed ceremonią była tylko ona, a przynajmniej tak jej się wydawało. Popadła w depresję i jej stan się pogarszał do czasu, gdy spotkała drugiego smoka. Czy może to ktoś ją z nim poznał. W każdym bądź razie zaczęła się spotykać z tym drugim. Super, fantastyczny smok, ale jak ich relacje zaczynały się pogłębiać, przypomniała sobie, że w końcu przysięgała miłość i wierność aż do śmierci. Zastanawiała się co z tym fantem zrobić. I wtedy się obudziła. Z uczuciem konsternacji. Zaczęła się myśleć co by zrobiła, gdyby naprawdę taka sytuacja zaistniała. I myślenie to utknęło w martwym punkcie, bo nie wie czy byłaby w stanie wytrwać w takiej przysiędze. A przy jej złamaniu czułaby się naprawdę źle, bo w końcu chodzi o przysięgę przed Najwyższym.


A Kasandra cierpliwie znosi to, że leży na niej klawiatura. Znaczy się.. Wygląda to tak: moje kolana, na nich leży kota, a na kocie klawiatura, w którą stukają, i którą bujają (bo podłoże nierówne ;) ) moje niebieskie pazurki. Nie należę jednak do tych, które mają długaśne szpony, więc moje klepanie w klawiaturę jest w miarę ciche.


Ech... teraz żałuję, że będąc na tych zajęciach z Japonii w muzeum w Gdańsku, nie uparłam się by założyć kimona. Teraz zazdraszczam Offcy i Bąkojadkowi wspomnień i zdjęć. Ale sprawię sobie kiedyś takie Albo chociaż yukatę. Hyh...


Pozdrawiam,

Nymph, Głębinowa Smoczyca


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Bo takich dwóch, jak nas trzech, to nie ma ani jednego. :)

piątek, 30 października 2009 17:01


Uch, data poprzedniego wpisu to 3 października, normalnie nie pisałam prawie okrągły miesiąc, normalnie. No normalnie mój nienormalny zapał do nauki trochę ostygł pod wpływem zwykłej codzienności. Choć w zasadzie kończący się już miesiąc do takich najzwyklejszych nie należał. Był nawet ciekawy, a złożyło się na to nie tylko rozpoczęcie nowego semestru, ale i Rawa Blues, zmiana stanowiska pracy oraz małe wieczorne wypady z Offcą i Wampirzycą podczas zjazdów, no i zajęcia z japońskiej kaligrafii, na którą namówiła mnie ww. Offca. I tak wypadałoby napisać o tym coś więcej, ale tak mi się nie chce, że może następnym razem.


Pozdrawiam,

Nymph, Głębinowa Smoczyca


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Pełna entuzjazmu

sobota, 03 października 2009 21:08


Smoczyca  od jakiegoś miesiąca chodzi jak nakręcona. Punktem przełomowym (momentem, w którym się nakręciła) był dzień, w którym  zapisała się na wykłady „do wyboru". Emocje skumulowały się w niej jeszcze bardziej, gdy dowiedziała się, że ma sesję poprawkową do przodu... No i ten dzisiejszy pierwszy zjazd w tym semestrze. Chciałaby już mieć teraz wszystko. Teraz, już, natychmiast. Podręczniki, materiały, w których mogłaby się zakopać.  Już od dawna nie była tak na coś napalona. Jestem ciekawa jak długo to potrwa. Oby aż do samej sesji starczyło jej tej energii. I nawet teraz, gdy powoli zbliża się pora, by wskoczyć do wyra, ona najchętniej by siedziała, no, może wolałaby leżeć, bo tyłek ją boli od siedzenia na twardych, niewygodnych univerkowych krzesłach, i zaczytywać się najnowszym nabytkiem.  Niaaach...


Pozdrawiam,

Nymph, Głębinowa Smoczyca


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

piątek, 23 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  50 220  

Karty zapisane i nie

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
262728293031 

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

O moim bloogu

O tym, co z prędkością światła przemierza autostrady moich szarych komórek.

Statystyki

Odwiedziny: 50220

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl